Co z tą dietą?

img_20170130_135345

Jak wiecie, Jaco już na dobre rozpoczął przygodę z testowaniem nowych rzeczy do jedzenia. Postanowiliśmy trochę przybliżyć Wam co, jak często i dlaczego je teraz nasz Jaco :).

Muszę przyznać, że obecnie menu Jaca jest już dość rozbudowane :). Na szczęście nadal nie mamy problemu z wprowadzaniem nowości do jadłospisu naszego dzidziora.

Jaco właściwie już od trzeciego miesiąca nie budzi się na jedzenie w nocy. W tej chwili swój ostatni posiłek je o 19:00 wieczorem i śpi do rana :).

ŚNIADANIE:

Między 6 a 7 Jaco budzi się na śniadanko- je zazwyczaj 210 ml swojego Mleka Nan Pro 2, szaleje chwile w łóżeczku i dosypia jeszcze około godzinki :).

DRUGIE ŚNIADANIE:

Około godziny 9-10 przychodzi czas na drugie śniadanie. Tutaj na stół wjeżdża kaszka. Czasem przekąsi też kromeczkę z masełkiem lub z szyneczką.

OBIADEK:

Tutaj zdecydowanie menu jest najbogatsze. Z racji naszych już prawie 3 zębów (!!)- czwarty w natarciu!- posiłki nie są już całkowitą papką :). Najczęściej Jaco na obiad wsuwa zupkę z królika z warzywami (dynia, cukinia, marchewka, seler, por, szpinak, koperek, zielony groszek, kalafior, brokuł -do wyboru lub mix :)). Do tego dodajemy ryż, kaszę jaglaną, kuskus lub kaszkę mannę.

img_20170205_143123

PRZEKĄSKI:

W trakcie dnia- pomiędzy posiłkami- Jaco wsuwa chrupki kukurydziane oraz popija wodę z soczkiem lub z herbatką (cwaniak nie lubi samej wody, musimy mu delikatnie „zabarwiać” ją żaby mu zasmakowała). Na spacerach sprawdzają nam się również saszetki z owocowymi musami (my kupujemy Day Up). Do picia czasem serwujemy mu także świeżo wyciskane soki :).

 

img_20170109_121440 img_20170310_170206

 

 

 

 

 

 

 

 

DESER:

Po południu przychodzi czas na deserek. Zazwyczaj Jacuś zjada pół jogurtu naturalnego z owocem (banan, kiwi, jabłuszko, gruszka, maliny lub brzoskwinie)- czasem dodajemy rodzynki lub suszone daktyle.

img_20170320_160902

KOLACJA:

Po całym dniu przychodzi pora na kolację i tutaj ponownie pojawia się mleczko. 210 ml mleczka i można iść spać :).

Żeby było jasne- zdarza mi się posiłkować gotowymi obiadkami lub deserkami ze słoiczków. Moim zdaniem są idealnym rozwiązaniem, jeśli obiad lub deserek Jaco je poza domem. Ewentualnie jeśli po prostu nie zdążyłam ugotować niczego świeżego. I nie widzę w tym nic złego :). Zazwyczaj zupki gotuję na kilka dni i mrożę (w gotowych porcjach do późniejszego rozmrożenia i zjedzenia).

Nie wiem czy jest to dobra dieta, czy zła. Nie wiem czy jest super zdrowa, czy tylko trochę. Ale najważniejsze, że Jacusiowi smakuje, najada się i zawsze chce więcej!:)

Jak już wspominałam we wcześniejszych notkach, czasami w przygotowaniu jedzenia dla Jaca posiłkuję się książką: „U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt” Marta Jas-Baran, Tamara Chorążyczewska.

A jak u Was wygląda rozszerzanie diety u Waszych Pociech? Co ciekawego podajecie?

Buziaki

Dodaj komentarz