Nowe rzeczy

5-miesiecy

I znów kolejny miesiąc za mną…

Starość nie radość, aaa może i jednak tak 🙂

Ogólnie zaczęliśmy się dogadywać ze staruszkami. Od ostatniego wpisu, musze przyznać że trochę się poprawiło z komunikacją między nami. Ja już nie muszę tyle narzekać i drzeć się, no chyba że jedno albo drugie żarcia nie da na czas. Wtedy to nie ma przebacz.

Więcej ostatnio też się śmieje. Bo jak tak patrzę na starszych to nawet śmieszni są. Bardziej śmieszna jest mama, bo mnie częściej rozbawia. Chociaż tata jest też śmieszny jak wraca z pracy. Ostatnio jak mnie przyatakował to kleksa w pampersa puściłem. Mama za to jak robi kominiarza to też jest beka nieziemska (idzie kominiarz po drabinie, fiku miku…. HAHAHAHAhahahHahAHhahHhaa!!!).

Na ich plus wyszli naprzeciw moim potrzebom. Odkrywam nowe smaki. Według ojca, jak nie ma na obiad mięsa, to nie obiad. To tak jak dla mnie mleko – musi być. Ale śliwka – jak wszyscy widzieli na ostatnim filmiku ( http://www.iwanowelove.pl/my-daily-routine-by-jaco/ ) „no wchodzi jak złoto”. Ostatnio w menu są zupy, co matka je sama robi. Całkiem niezłe jej to wychodzi nawet, trochę więcej przypraw i 5 gwiazdek Miszelę, a Magda Gessler była by dumna. Oprócz tego kaszki, brokułki, dynie, soczki i herbatki są mi już znane.

Ale ta śliwka….

Na ich minus, dalej nie chcą dać kotleta….

Cóż więcej… Ostatnio byłem na basenie. Całkiem spoko musze powiedzieć. Całe życie pływałem tyko w mojej wanience, a tam czułem się jak ten kot, co na pustyni szuka kuwety . Maniurki piszczały na widok moich zwałków ( albo zwałków ojca). Wody tyle że jakby była mlekiem to chciałbym tam mieszkać. Także polecam takie pluski wszystkim czytelnikom.

Także jak widzicie u mnie dużo pozytywnego w ostatnim czasie. Nowe rzeczy, smaczne rzeczy, wesołe rzeczy itp. 🙂

A co u was? Co Wy ostatnio zrobiliście nowego? Ciekawego?

Piszcie w komentarzach

Wasz

J

Dodaj komentarz