Ząbkowanie

img_20170510_080301

Dzisiejsza notka powstała pod wpływem wczorajszego sobotniego wieczoru. Ale od początku. Jacek obecnie ma 4 zęby: dwie górne jedynki i dwie dolne. Do tej pory radziliśmy sobie z ząbkowaniem, lepiej bądź gorzej ale jakoś szło:). Przy każdym zębie Jaco miał różne objawy: dwie pierwsze jedynki wyszły praktycznie bez objawowo- jedynie ślinił się i gryzł co popadnie ale na tym koniec. Dwóm kolejnym jedynkom towarzyszył stan podgorączkowy i katar. W momencie pojawienia się ząbków, wszystkie objawy zniknęły.

Inaczej ma się sprawa z dwójkami. Wszystko zaczęło się kilka dni temu, kiedy Jaco poszedł na po południową drzemkę. Nie mógł zasnąć, płakał, nie dało się go uspokoić. Nic nie pomagało. Po godzinie strasznego płaczu, postanowiłam sprawdzić ostatni pomysł, który przyszedł mi do głowy i który mógł być powodem powyższych problemów. Okazało się, że Jackowi idą dwójki. Cztery dwójki na raz(!!). Nie obyło się niestety bez środków przeciwbólowych. Po zaaplikowaniu kropelek, Jacuś spokojnie zasnął. Wczoraj niestety sprawa powtórzyła się.

Przedstawię Wam teraz sposoby, jakimi My posiłkujemy się przy ząbkowaniu:

Gryzaki wodne– dla nas mistrzowski wynalazek. Żaden gryzak w tak szybki sposób nie przynosił naszemu Jacowi ulgi. Wkładamy go do lodówki i dosłownie w pół godziny nadaje się już do podania ząbkującemu bobasowi (my dla większego efektu, zawsze mamy jakiś gryzak ukryty w lodówce, dzięki czemu w nagłych przypadkach jesteśmy przygotowani).

img_20170521_105219

 

 

 

 

 

Inne gryzaki– na spacerach czy podczas zabawy sprawdzają się także inne gryzaki. Ale wtedy generalnie każda zabawka stanowi dla Jaca gryzak. Nawet ukochana książeczka „Lokomotywa” stała się ostatnio ulubionym „muldaczem”:).

Maści/spraye przynoszące ulgę miejscowo. Do nałożenia na wyrzynający się ząbek. My korzystamy z polecenia kumpeli z: Dentinox N (żel do stosowania na dziąsła) oraz z Dentosept A Mini (spray na bolące ząbkowanie).

img_20170521_104821img_20170521_104856

 

 

 

 

 

 

 

 

Środki przeciwbólowe. Tak, jak napisałam z tego korzystaliśmy dopiero dwa razy, bo staramy się najpierw każdym innym sposobem przynieść ulgę Jacowi. Kiedy jednak nic innego nie skutkuje stosujemy: Pedicetamol (roztwór doustny). W domu (również z polecenia) mamy czopki przeciwbólowe: Paracetamol farmina (przeciwbólowy i przeciwgorączkowy). Ale z nich jeszcze nie korzystaliśmy (póki co wystarcza lek przeciwbólowy w zawiesinie).

img_20170521_105003

img_20170521_105108

 

 

 

 

 

 

 

 

Duuużo cierpliwości– ząbkujące dziecko, to marudne dziecko, płaczące dziecko, nie śpiące dziecko. Cierpliwość się przyda ;).

Zaczęliśmy też czyścić Jacusiowi zęby. Początkowo stosowaliśmy szczoteczki-gryzaki (bardziej do uczenia go codziennej rutyny). Ale ostatnio zakupiliśmy szczoteczkę i pierwszą pastę. Na razie idzie nam całkiem dobrze:). Zobaczymy czy Jacek nadal tak chętnie będzie czyścił zęby, jak będzie musiał to robić sam:).

Ostatnio zgadałyśmy się z kumpelą i stwierdziłyśmy, że z dzieciakami zawsze jest coś: jak nie kolki, to skok rozwojowy. Jak nie skok rozwojowy to choroba. Jak nie choroba to ząbkowanie. I tak do 18 roku życia;)! Byle do przodu:).

A Wy jak radzicie lub radziliście sobie z ząbkowaniem Waszych maluchów?

Pozdrawiam,

A.

 

 

1 Comment

  1. Ewa says: Odpowiedz

    I te farmaceutyki zadziałały u Twojego Jacusia? U Kubusia sprawdzil się dopiero żel dologel bez lidokainy, który mąż kupił w aptece neidaleko domu. Nic innego nie pomagało ;/

Dodaj komentarz